Arsenal vs Borussia w LM – podsumowanie.

Arsenal Londyn vs Borussia Dortmund Liga Mistrzów

Niezły występ Piszczka

Nie wiem, czy warto było obejrzeć mecz Arsenal Londyn vs Borussia Dortmund w Lidze Mistrzów. Jurgen Klopp już przed spotkaniem uczulił graczy, żeby nie narażali zdrowia podczas tego widowiska. Goście już mają zapewniony awans i wystarczy im tylko jeden remis w dwóch kolejkach żeby utrzymać pierwszą pozycję w grupie. Biorąc pod uwagę przyszłego przeciwnika Borussia mogła odpuścić rywalizację z Arsenalem. Gospodarze chcieli wygrać, a podopieczni Kloppa tylko mogli.

Co się wydarzyło?

Już w drugiej minucie spotkania Arsenal Londyn zaskoczył swoich przeciwników. Chambers rzucił aut do Sanogo, Francuz przyjął pod naporem obrońcy i odegrał futbolówkę piętą do Cazorli. Reprezentant Hiszpanii obsłużył jeszcze raz napastnika i Kanonierzy mogli cieszy się z prowadzenia. Trochę zaskakujący początek. Trzeba przyznać, że Sanogo posiada spore umiejętności techniczne. W kolejnych chwilach Borussia trochę niechętnie starała się stworzyć przewagę z przodu. Dopiero w 21 minucie Piszczek włączając się do akcji ofensywnej prawą flanką doprowadził do niezłej okazji Mychitariana. Niestety dla gości została zmarnowana. Arsenal liczył na groźne kontry, ale nic z tego nie wynikało. 6 minut przed końcem połówki znowu zawiązała się ciekawa akcja z udziałem Ormianina i reprezentanta Polski. Tym razem górą był bramkarz Kanonierów świetnie broniąc strzał z 7 metrów. Jeszcze jedno dośrodkowanie Piszczka mogło dojść do celu, ale Immobile nie doszedł do piłki. Do przerwy 1:0 dla gospodarzy i niewiele wskazywało, że wynik mógłby ulec zmianie.

W drugiej części zaczęło się od uderzenia Mychitariana. Strzał niestety w środek bramki, dlatego Martinez nie miał większego problemu z obroną. Arsenal Londyn wciąż czyhał na okazję do podwyższenia prowadzenia. W 51 minucie świetnie przedarł się Alexis Sanchez, ale Weidenfeller stał na posterunku. Chwilę później Alex Oxlade-Chamberlain mógł zdobyć gola kolejki, ale futbolówka wylądowała na poprzeczce. Wreszcie w 57 minucie meczu Champions League Alexis przesądził o 3 punktach. Zwiódł Łukasza Piszczka i posłał piłkę w prawy róg. Bramkarz Borussii robił co mógł, ale jednak zabrakło mu paru centymetrów. Wydawało się, że do ataku rzucą się goście, ale znowu ładnym uderzeniem popisał się Chamberlain. Zespół Jurgena Kloppa jeszcze starał się chociaż zmniejszyć rozmiary porażki, ale ani Gundogan, ani Ramos nie zdołali ucieszyć kibiców z gola.

Jak zagrał Piszczek?

W pierwszej połowie reprezentant Polski wyróżniał się przede wszystkim akcjami ofensywnymi. Wielokrotnie włączał się na prawej stronie boiska, ale jego koledzy nie potrafili tego wykorzystać. Niestety Lewandowski już nie gra w Borussii Dortmund, a obecni piłkarze (oprócz Reusa) nie dają tyle jakości. Szkoda tylko żółtej kartki, która trochę zamazała występ w pierwszych 45 minutach.

Druga odsłona negatywnie wpłynęła na ogólną ocenę Piszczka. Po pierwsze pozwolił Sanchezowi na strzał z za pola karnego, który wylądował w siatce. Poza tym jeszcze kilka razy Chylijczyk ogrywał go na „stronie”. Trzeba zaznaczyć, że pomimo słabszej gry w obronie, w ofensywnie jeszcze dwukrotnie fantastycznie dogrywał do kolegów. Moja ogólna ocena? Myślę, że zasłużył przynajmniej na 3,5 w skali sześciostopniowej, gdzie 6 oznacza klasę światową.

Co można powiedzieć o statystykach?

Posiadanie piłki pokazuje jak ułożyło się to widowisko. Arsenal mógł cofnąć się na swoją połowę, a Borussia musiała dążyć do wyrównania, dlatego 55% do 45% dla gości. Zdecydowanie lepszą skutecznością wykazali się Kanonierzy, ponieważ obie drużyny próbowały dziewięciokrotnie, ale tylko gospodarze zdołali pokonać bramkarza dwukrotnie. Ilość fauli oraz podań również dowodzi, że Niemcy musieli odrabiać straty. Widzicie statystyki nie kłamią. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na celność podań Alexa Oxlade-Chamberlain. Otóż jego wynik zatrzymał się na 96% skuteczności, co jak na zawodnika ofensywnego jest wyśmienitym wynikiem.

Na koniec kilka słów o Gundoganie. Reprezentant Niemiec powoli wraca do formy. To on zagrał fantastyczną piłkę do Piszczka w pierwszej połowie (strzał Mychitariana z 7 metrów) oraz to on najczęściej brał ciężar gry na swoje barki (aż 104 podania, najwięcej ze wszystkich graczy na boisku). Może jeszcze trochę brakuje mu do pełnej dyspozycji, ale uważam, że za dwa tygodnie będziemy oglądać starego dobrego Ilkaya Gundogana.

Arsenal Londyn vs Borussia Dortmund statystyki

Źródło: uefa

Arsenal Londyn Statystyki

Źródło: uefa

Borussia Dortmund statystyki

Źródło: uefa