Bayern Monachium vs Manchester City w LM.

jerome boateng gol bayern monachium vs manchester city

Minimalne zwycięstwo faworytów

Bayern pokonał Manchester City 1:0 po golu w końcówce meczu Jerome’a Boatenga. Niewiele zabrakło żeby goście wywieźli korzystny rezultat, za który można uznać bezbramkowy remis. Z roku na rok Mistrzowie Anglii osiągają coraz lepsze wyniki w Lidze Mistrzów i wiele wskazuje, że będą groźni dla faworytów w obecnej edycji. Co będzie w przyszłości? Zobaczymy. Wolę zastanowić się nad faktami niż domysłami, dlatego wrócę do wczorajszej rywalizacji.

Przebieg meczu

Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce już w pierwszej minucie, kiedy Thomas Mueller uderzył piłkę w boczną siatkę. Trzeba zaznaczyć, że spory udział w tej akcji miał Robert Lewandowski, który podał piłkę piętą do wbiegającego w pole karne reprezentanta Niemiec. Bayern zaczął z wysokiego C, ale z czasem do głosu dochodzili goście. W 13 minucie Silva zagrał prostopadłą piłkę do Edina Dzeko, a ten płaskim strzałem chciał pokonać Manuela Neuera. Oczywiście bramkarz gospodarzy stanął na wysokości zadania , ponieważ Bośniak uderzał z zerowego kąta. Kilka minut później Bayern miał dwie świetne okazje na strzelenie gola. Najpierw Mueller chciał zaskoczyć Joe Harta uderzeniem głową. Strzał dobry, ale w środek bramki, więc Anglik swobodnie wybił piłkę na rzut rożny. Następnie Goetze zagroził gościom, tylko, że po raz kolejny Joe uchronił zespół przed stratą bramki. W pierwszej połowie błyszczał również Alaba, który dwukrotnie starał się wpisać na listę strzelców i raz świetnie obsłużył podaniem Roberta. Lewy miał małe szanse na strzelenie gola, dlatego Bayern do przerwy remisował 0:0.

Philip Lahm jako pierwszy zagroził bramce gości w drugiej części meczu. Jednak jego strzał był niecelny i zbyt słaby, żeby pokonać Harta. Kolejne minuty to wciąż przewaga faworytów, którzy nie potrafili zamienić jej na gola. Próbowali: Bernat, Alaba, Rafinha, czy Boateng. Najlepszą akcję Manchesteru City zmarnował Silva, który nieczysto trafił głową w piłkę. Wszystko wskazywało na remis, ale na szczęście futbol bywa nieprzewidywalny. W 89 minucie Jerome Boateng ponownie zagroził bramce gości, tym razem skutecznie. Gol reprezentanta Niemiec przesądził o zwycięstwie Bayernu Monachium w meczu na Allianz Arena. Muszę przyznać, że piłkarze Mistrza Niemiec zasłużyli na 3 punkty i pozytywnie mogą patrzeć w przyszłość.

Zagubiony Lewandowski

Nowy nabytek Mistrza Niemiec jeszcze nie odnalazł się w zespole prowadzonym przez fantastycznego trenera Josepa Guardiolę. Robert starał się pomóc swoim kolegom, szukał pustych przestrzeni na boisku, walczył w obronie, ale to nie był jego dzień. Początek miał obiecujący, ponieważ jego podanie piętą na gola powinien zamienić Thomas Mueller. Im dalej w las tym gorzej wyglądała przede wszystkim współpraca na linii Lewy – pozostali piłkarze Bayernu. Xabi Alonso dwukrotnie szukał go długim podaniem, ale za każdym razem brakowało kilku centymetrów. Z czasem gra Roberta będzie coraz lepsza, dlatego nie martwi mnie wczorajszy występ przed własną publicznością. Ważne żeby nie zgubił pewności siebie, która napędzała jego poczynania w Borussii. Najlepszym lekarstwem na utrzymanie, bądź zbudowanie pewności siebie jest oczywiście trening, więc Robert pracuj, a na pewno zostaniesz nagrodzony bramkami. Mam nadzieję, że Guardiola obdarzył Lewandowskiego dużym kredytem zaufania, bo bez tego król strzelców Bundesligi będzie miał znacznie trudniej.

Taktyka Guardioli

Największym problemem dla trenera Bayernu była absencja Francka Ribery i Robbena (nie w pełni formy – wszedł w drugiej połowie), którzy napędzali akcje na skrzydłach. Pomimo niedogodności gospodarze starali się przeprowadzać ataki w bocznych strefach boiska, bo właśnie tam jest najwięcej miejsca. Wysoko w ofensywie ustawiali się Rafinha i Bernat, którzy mieli za zadanie wspomagać Muellera, Lewandowskiego oraz Goetze. W tej sytuacji Xabi Alonso wtapiał się w linię obronną tworząc trójkę obrońców. Ze względu na braki w składzie Pep musiał pomyśleć jak wykorzystać piłkarzy, których miał do dyspozycji. Robert miał szukać sobie wolnych przestrzeni, Goetze łapał strefę przed polem karnym, a Thomas częściej wspomagał Lewego jako drugi napastnik. Bayern największe zagrożenie miał tworzyć poprzez ofensywne wejścia bocznych obrońców i tak w rzeczywistości było. Dużą pracę w defensywie wykonał Xabi Alonso, to na jego barkach spoczywała odpowiedzialność za odbiór piłki. Oczywiście ważne jest również posiadanie piłki dla Guardioli, bo jak strzelić bramkę, kiedy nie masz jej przy nodze? Wiadomo, że im więcej czasu jesteś w posiadaniu tym większa szansa na gola, dlatego Bayern Pepa w każdym meczu dba o ten element.

Poniżej możecie obejrzeć skrót meczu oraz przeanalizować statystyki. Zwróćcie uwagę jak dużą przewagę osiągnęli gospodarze, choć wynik po końcowym gwizdku brzmiał tylko 1:0.

Bayern Monachium vs Manchester City Statystyki

Źródło: uefa

Bayern Monachium statystyki liga mistrzów

Źródło: uefa

Manchester City Statystyki Liga Mistrzów

Źródło: uefa