Kontrowersyjne wypowiedzi Romeo Jozaka.

Romeo Jozak kontrowersyjne wypowiedzi Legia Warszawa

Jozak zmieszał z błotem

Ostatnio szeroko są komentowane wydarzenia związane z Legią Warszawa. Legioniści najpierw przegrali bardzo ważny mecz z Lechem Poznań, później Romeo Jozak wypowiedział kontrowersyjne słowa, a na końcu gwóźdź do trumny dołożyli kibice Legii Warszawa (a raczej nazwałbym ich kibolami). Zachowanie tych ostatnich potępiam i z pewnością trzeba coś z tym zrobić, żeby ukrócić zachowanie kiboli. Nie może być tak, że robią sobie co chcą i zastraszają piłkarzy, bo jestem przekonany, że każdy z graczy Legii chciał wygrać mecz z Lechem. Chciałbym jednak skupić się nie na kibolach, a na wypowiedziach trenera Legii Romeo Jozaka.

Słowa Romeo Jozaka

Przypomnijmy słowa Romeo Jozaka po meczu z Lechem Poznań:

Wstyd mi nazwać się trenerem po takim meczu, jak dziś. Bo trener to osoba, która ma na coś wpływ. Nie jestem osobą, która łatwo się poddaje i nie zrobię tego. Futbol to gra dla mężczyzn, przepraszam kobiety, ale my dziś zagraliśmy jak one.

Wszystko, co mówiłem piłkarzom, zniknęło po pierwszym gwizdku sędziego. Nie widziałem w ogóle zaangażowania. Poczułem się zdradzony przez zawodników, którzy robili coś innego, niż obiecywali. Dlatego powiedziałem, że to gra dla mężczyzn. W przerwie, w szatni padło kilka ciężkich słów, ale i one nie podziałały. W naszej grze trzeba będzie zmienić wszystko.

Czuję się zdradzony przez własnych piłkarzy. Muszę się zastanowić, co zrobić. Zimą będzie czas, żeby podjąć jakieś działania.

Nie znajduję absolutnie nic dobrego w tej porażce.

Dziś wstyd jest mi nazywać siebie trenerem po takim meczu. Nie jestem osobą, która w życiu łatwo się poddaje i ja tego nie zamierzam robić. Musimy przeanalizować, na jakim poziomie jesteśmy. To jest gra dla mężczyzn, a nie dla dziewczynek. Oczywiście one też grają w piłkę nożną, dlatego przepraszam dziewczyny, ale wszyscy wiedzą, co mam na myśli. Myślę, że akurat wiele kobiecych zespołów pokazałoby przede wszystkim większe zaangażowanie.

Gwóźdź do trumny

Trener nie jest jedynym członkiem drużyny. Oczywiście decyduje o wielu sprawach w zespole, ale tak naprawdę najwięcej zależy od piłkarzy, co nie oznacza, że coach nie ma wpływu na grę. W rzeczywistości trener ma bardzo duży wpływ na grę zespołu, biorąc pod uwagę obecny poziom piłki nożnej to nawet mały detal może zadecydować o tym czy Twój zespół wygra, czy poniesie porażkę. Mówiąc o detalach mam również na myśli słowa, które wypowiada trener nie tylko w szatni, ale również na forum publicznym.

W mojej opinii trener musi stać w tej samej linii co piłkarze. Gracze muszą czuć wsparcie od trenera, muszą czuć, że „jadą na tym samym wózku”. Tymczasem Romeo Jozak postanowił pójść inną drogą. Trener Legii Warszawa zwalił całą winę za porażkę na swoich piłkarzy, co gorsza nazwał ich kobietami, czyli krótko mówiąc zmieszał ich z błotem. Jak dla mnie Chorwat zrobił największy błąd, ponieważ żaden człowiek nie lubi jak jego szef obarcza winą tylko jego, bo wszyscy wiemy, że liczy się wspólny sukces i razem walczymy o to samo.

Jeśli byłbym piłkarzem Legii Warszawa to ja poczułbym się zdradzony przez trenera, bo mecz zawsze może nie wyjść tak jak chcemy, ale to nie oznacza, że można nas mieszać z błotem. Poza tym gdyby Legia Warszawa wygrała w Poznaniu to co mówiłby trener? Pewnie chwaliłby się, że to jego zasługa. Bardzo słabe podejście do pracy Romeo Jozaka, nie tego spodziewałem się od trenera, który widział wiele w europejskim futbolu.

Oczywiście też nie jestem zdania, że należy obchodzić się z piłkarzami jak z jajkami, ale tego typu słowa nigdy nie powinny wyjść poza mury szatni. Najgorsze co można zrobić to oczernić kogoś na oczach wszystkich, bo wtedy motywacja u piłkarza nie jest lepsza, a dużo gorsza. Konsekwencją tego mogą być jeszcze gorsze wyniki, bo gracze na pewno nie będą „umierać” za trenera.

Słowa Romeo Jozaka są idealnym przykładem jak nie powinniśmy postępować po porażce zespołu. W takich sytuacjach najlepiej identyfikować się z drużyną, czyli przyznać, że wszyscy ponieśliśmy porażkę. Często trenerzy idą krok dalej i biorą na siebie całą winę, dzięki temu piłkarze mogą skupić się na pracy i szybciej dojdą do siebie po trudnym okresie. Psychologia w sporcie ma obecnie duże znaczenie, kilka odpowiednio dobranych słów mogą obrócić losy meczu na naszą korzyść, natomiast kilka słów nieodpowiednio dobranych mogą zrujnować całą dotychczasową pracę.

Przyszłość Legii Warszawa

Już jeden był taki trener w Legii Warszawa, który wolał krytykować piłkarzy niż brać odpowiedzialność na swoje barki i długo nie wytrwał. Myślę tutaj o Besniku Hasim (w Olympiakosie też długo nie pracował). Jednakże tym razem trenera nie wybierał Bogusław Leśnodorski, a Dariusz Mioduski, więc prędzej wymieni pół składu Legii niż przyzna się do błędu związanego z zatrudnieniem nieznanego Romeo Jozaka. Szykuje się gorąca zima w Legii Warszawa.

Jestem ciekaw Waszej opinii na ten temat. Zapraszam do głosowania i komentowania.
👇