Polskie drużyny w europejskich pucharach.

Polskie drużyny w europejskich pucharach Legia Lech Poznań

Poziom podnosi się

Niestety wszystkie polskie drużyny odpadły z europejskich pucharów. Lech Poznań nie sprostał w grupie Ligi Europy Fiorentinie i FC Basel, natomiast Legia musiała uznać wyższość FC Midtjylland i SSC Napoli. Część kibiców może być zawiedziona rezultatami obu klubów, ale ja do nich nie należę.

Szanse Lecha i Legii

Tuż po losowaniu grup Ligi Europy wydawało się, że obie drużyny miały spore szanse na awans. Oczywiście Fiorentina i Napoli były poza zasięgiem, ale potencjał pozostałych ekip był podobny do naszych klubów (taka krążyła opinia).

Lech Poznań miał trudniejsze zadanie od Wojskowych, ponieważ musiał pokonać FC Basel bądź Fiorentinę. Nie będę opowiadał co się wydarzyło, bo każdy z nas zna wyniki. Kolejorz zepsuł sobie wszystko meczami z Portugalczykami. Gdyby oba spotkania wygrali to jestem pewien, że piłkarze cieszyliby się z awansu do kolejnej rundy. Wygrali z Fiorentiną na wyjeździe, a nie potrafili poradzić sobie z Belenenses. Szkoda, ale i tak sporo zdziałali biorąc pod uwagę ich formę sportową przez większość jesieni.

Legia Warszawa powinna awansować dalej, tak uważało zapewne większość kibiców. Niestety wicemistrzowie Polski nie sprostali wymaganiom FC Midtjylland i Club Brugge. W tej rywalizacji zaważył pierwszy mecz Legii, kiedy to przegrali na wyjeździe z Duńczykami. Później przyszła planowa porażka z Napoli i dwumecz z Belgami, z którego zdołali urwać jeden punkt. Legia odpadła z Ligi Europy, ale i tak zrobili więcej niż dwa lata temu (wtedy wygrali tylko jeden mecz).

Wartość piłkarzy

Część kibiców uważała, że Lech czy Legia powinny poradzić sobie z drużynami pokroju FC Basel albo Clube Brugge. Tymczasem jak popatrzymy na wartość piłkarzy to polskie kluby mogą tylko pomarzyć o takich graczach, jakich mają w swoich szeregach Belgowie oraz Szwajcarzy.

Wartość całej drużyny FC Basel to 61,2 mln Euro. Dla porównania Lech Poznań jest wart 19,5 mln Euro, więc na papierze Kolejorz nie miał szans w starciu z tym rywalem. Co ciekawe nawet Belenenses posiada w swoim składzie lepszych piłkarzy od Lecha (oczywiście teoretycznie). Za całą Portugalską ekipę należy zapłacić 25,2 mln Euro.

Teraz spójrzmy na Legię. Warszawska drużyna jest warta 23,8 mln Euro, natomiast Club Brugge bije Polaków na głowę. Jeśli chcielibyśmy sprowadzić wszystkich piłkarzy czołowej drużyny Jupiler Pro League to musielibyśmy wydać 72,4 mln Euro. Jedynie FC Midtjylland jest w zasięgu finansowym Legii, ponieważ ich wartość wynosi 21,65 mln Euro.

Oczywiście pieniądze nie grają. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę, że Polskie drużyny zagrały na miarę swoich możliwości. Lecha i Legię nie stać na to, aby regularnie ogrywać drużyny pokroju FC Basel. Zdarzy się zwycięstwo, ale w większości spotkań nasze zespoły muszą uznać wyższość rywala. Tak było w tym roku.

Możecie powiedzieć: Wszystko fajnie, ale przecież Midtjylland jest w podobnym przedziale finansowym co Legia. Duńczycy powinni przegrać z Club Brugge, ale widocznie trafili na ten jeden mecz z pięciu, w którym pokonają Belgów. A co do Legii to zespół ze stolicy miał taki sezon rok temu. Wtedy pokonali trochę lepszych rywali od siebie, więc w obecnym wrócili do wyników na miarę potencjału.

Poziom polskich drużyn

Ogólnie jestem zadowolony z postępu Polskich drużyn na arenie międzynarodowej. W tym roku mogliśmy oglądać dwa zespoły w fazie grupowej Ligi Europy (drugi raz w historii). Legia Warszawa w ostatnich pięciu sezonach czterokrotnie grała w tej rundzie. Poza tym Lech i Legia w dobrym stylu przeszli eliminacje do fazy grupowej LE. To wszystko nasuwa mi myśl, że poziom polskiej piłki nożnej podnosi się.

Jeszcze dziesięć lat temu marzyliśmy, żeby chociaż jeden klub awansował do tych elitarnych rozgrywek. Przełomowy krok w stronę Ligi Europy (wtedy Puchar UEFA) zrobił Lech Poznań pokonując Austrię Wiedeń. Dzisiaj doczekaliśmy się sytuacji, w której możemy regularnie oglądać polski zespół rywalizujący w grupie LE. Powiem nawet więcej – kręcimy nosem i jesteśmy zawiedzeni, kiedy polska drużyna nie przechodzi dalej.

Teraz przyszedł czas na sukces w Lidze Mistrzów. Myślę, że w ciągu dwóch lat Lech albo Legia awansuje do fazy grupowej Champions League. Dlaczego wspomniałem tylko o tych dwóch klubach? Niestety reszta Ekstraklasy jeszcze nie prezentuje odpowiedniego poziomu. Poza tym taki na przykład Piast Gliwice nie posiada niezbędnego doświadczenia i ogrania w Europejskich pucharach. Dlatego jeśli polski zespół osiągnie sukces w LM to będzie ktoś z dwójki Lech Legia.

Jeszcze na jeden fakt zwrócę uwagę, który potwierdza moje zdanie. Polska liga znajduje się obecnie na 18 miejscu w rankingu UEFA z niedużą stratą do ligi rumuńskiej, austriackiej czy chorwackiej. Jeszcze niedawno Ekstraklasa znajdowała się na 21 pozycji, tutaj też widać progres.

Reprezentacja Polski idzie do przodu, Ekstraklasa idzie do przodu, więc oby tak dalej.