Powrót Bartosza Kapustki.

Bartosz Kapustka SC Freiburg Schalke 04 Bundesliga

Odrodzi się

Bartosz Kapustka w meczu SC Freiburg vs Schalke 04 wyszedł w podstawowym składzie swojej drużyny. Polak długo czekał na swoją szansę, bo ostatni raz Kapustka zaczął mecz w podstawowym składzie 7 stycznia 2017 roku w meczu Pucharu FA. Bardzo mnie cieszy powrót Kapustki, bo to bardzo zdolny chłopak i może wiele osiągnąć w profesjonalnym futbolu.

Dobry występ

Muszę przyznać, że nie oglądałem występu Bartosza Kapustki w meczu z Schalke. Z informacji osób postronnych, ze skrótów oraz oceny Bilda mogę wywnioskować, że Polak rozegrał dobre spotkanie. Według niemieckiego Bilda został obok Ralfa Fährmanna nawet graczem meczu. Tylko Kapustka i bramkarz Schalke otrzymali notę 2 (w skali 6-1, gdzie jedynka oznacza klasę światową).

W meczu Freiburg vs Schalke Bartek mógł nawet strzelić gola, ale po jego dobrym strzale z za pola karnego piłka wylądowała na porzeczce bramki gości. W drugiej połowie Kapustka ponownie zapisał się pozytywnie w tym spotkaniu. Po jego główce w sytuacji sam na sam znalazł się Nils Petersen, ale niestety przegrał pojedynek z bramkarzem. Ostatecznie Freiburg przegrał to spotkanie, ale Kapustka może być zadowolony ze swojego występu.

Trudny czas

Dla Bartosza Kapustki ostatni rok był naprawdę trudny w karierze piłkarskiej. Po transferze do Leicester City musiał pogodzić się z rolą rezerwowego (co najwyżej). Częściej jednak grał w rezerwach niż przebywał na ławce rezerwowych. Miesiące mijały, a Kapustka nie mógł odnaleźć się w Anglii. Przez cały sezon rozegrał jedynie 3 mecze w FA Cup dla pierwszej drużyny (łącznie 151 minut).

Kapustka niestety nie zawojował Anglii. Na pewno miała na to wpływ duża zmiana oraz nieprzepracowany w pełni okres przygotowawczy. Najdłuższa przerwa w Premier League jest w trakcie lata, później nie ma już czasu na nadrabianie zaległości, zgrywanie się z zespołem. Poza tym Kapustka musiał się odnaleźć w zupełnie nowym środowisku, gdzie wszyscy koledzy władają innym językiem niż on.

W przerwie letniej Bartosz Kapustka zamienił Leicester City na SC Freiburg. Wiele wskazywało na to, że Polak szybko wróci do dobrej formy sportowej. Sporą nadzieję na taki obrót sprawy dawał trener niemieckiego klubu, który celowo sprowadził Kapustkę do Freiburga. Miesiące mijały, a Bartosz nie dostawał szansy. Christian Streich tłumaczył się, że Kapustka jeszcze nie jest gotowy do gry w Bundeslidze. Wreszcie przyszedł ten moment. Bartosz Kapustka wyszedł w pierwszym składzie SC Freiburg w meczu przeciwko Schalke 04.

Polak przez 15 miesięcy rozegrał zaledwie 5 meczów w pierwszej drużynie (nie licząc meczu z Schalke) i spędził na boisku tylko 180 minut. Dlatego bardzo cieszy mnie, że Kapustka powoli wraca do właściwej formy sportowej.

Nie poddawaj się

Bartek jest bardzo dobrym przykładem, że nigdy nie możemy się poddawać. W naszym życiu i sporcie są różne przeciwności losu. Bywają kontuzje, słabsza forma sportowa czy problemy osobiste, ale najważniejsze żebyśmy walczyli do końca. Każdy z nas doświadczył gorszych chwil, ale nie każdy z nas zrezygnował. W końcu przyjdzie sukces, ale żeby się wydarzył musimy na niego zapracować oraz przezwyciężyć trudne momenty.

Bartosz Kapustka rozegrał pierwszy mecz w podstawowej jedenastce. Wiele wskazuje na to, że Polak nie poprzestanie na tym jednym spotkaniu w Bundeslidze. Jestem pewien, że odrodzi się i będzie bardzo ważnym ogniwem w kadrze Adam Nawałki podczas Mistrzostw Świata 2018. Bartek powodzenia i nie poddawaj się!