Komunikacja trenera z zawodnikiem cz.2

Komunikacja trenera z zawodnikiem piłka nożna

Pierwszy skład

Poprzednia część z komunikacji dotyczyła czterech aspektów wypowiedzi. Można powiedzieć, że to był trochę nudny temat, ponieważ skupiłem się głównie na teorii, która raczej nie należy do wybitnie interesujących. Dzisiaj postaram się zwrócić uwagę na komunikację zawodnika z trenerem, ale tym razem opierając się na własnym doświadczeniu oraz przemyśleniach. Myślę, że to powinno Wam się przydać w pracy trenerskiej oraz w czynnym uprawianiu piłki nożnej.

Rozmowa w cztery oczy

Trener piłkarski powinien przywiązywać ogromną wagę do rozmów indywidualnych. Dlaczego? Otóż każdy piłkarz reaguje inaczej na różne sprawy, więc jeśli będziemy postępować tylko kompleksowo doprowadzimy do sytuacji, kiedy część zawodników będzie reagowała pozytywnie, natomiast część negatywnie. A przecież chcemy, żeby cała drużyna dążyła do zwycięstwa, żeby wszyscy „biegli” w tym samym kierunku.

Wyobraźcie sobie sytuację, w której trener podaje skład meczowy. Część zawodników może poczuć się zawiedziona, ponieważ nie znaleźli się w pierwszej jedenastce. Wtedy często dochodzi do małych sprzeczek, które mogą wywołać działanie niepożądane (np. obrażanie się). Wówczas należy wytłumaczyć każdemu z osobna dlaczego nie dostał szansy od pierwszej minuty i warto również zapewnić, że jeśli polepszy swoją formę sportową to na pewno ją otrzyma. Takie postępowanie trenera bez wątpienia zmniejszy ryzyko konfliktów w drużynie.

Pamiętam swoją sytuację w zespole. Mój rywal do gry w pierwszym składzie poczuł się zbyt pewnie i po uwadze ze strony trenera obraził się. Trzasnął drzwiami robiąc wcześniej niepotrzebną scenę. Coach również nie był bez winy, ale czasami należy zamknąć się w sobie, aby nie zaogniać konfliktu. Myślałem, że po tym wydarzeniu dostanę szansę w meczu ligowym. Nie czułem się gorszy i uważałem, że powinienem zagrać w pierwszym składzie. Niestety trener postawił po raz kolejny na mojego kolegę, a ja mogłem zadowolić się tylko minutą spędzoną na placu. Kompletnie nie rozumiałem działania coacha, dlatego postanowiłem zapytać się o co chodzi. Dostałem odpowiedź, że jestem niski i nie może wystawiać samych knypków w wyjściowej jedenastce. Kolega owszem był wyższy, ale wcale nie grał lepiej głową ode mnie. Pracowałem nadal i w końcu udowodniłem trenerowi, że potrafię grać w piłkę nożną.

Przykład ten powinien Wam uzmysłowić, że coach musi rozmawiać z zawodnikiem. Szczególnie kiedy jego decyzje są niezrozumiałe. Oczywiście odpowiedź była wymijająca i kompletnie nieszczera, ale jeśli sam zrobiłby pierwszy ruch oraz podzielił się przyczyną wyboru to na pewno byłbym w stanie zrozumieć jego postępowanie. Tymczasem doprowadził do niesnasek, które w przyszłości mogą nawet zniszczyć drużynę. Nie należę do piłkarzy konfliktowych, więc starałem się nie przejmować nieobiektywnym działaniem trenera, ale zdaję sobie sprawę, że wielu zawodników postąpiłoby inaczej (niekorzystnie dla drużyny). Widzicie tak niewiele trzeba, żeby doszło do sprzeczek, a w dalszej perspektywie do rozpadu zespołu.