Mecz Borussia Dortmund vs Zenit. Podsumowanie LM.

Mecz Borussia - Zenit, Sebastian Kehl

Wszystko zgodnie z planem

W środowy wieczór nie było niespodzianki. Borussia wyeliminowała rywala z Petersburga i jest w ćwierćfinale elitarnej Ligi Mistrzów. Wynik dwumeczu brzmi 5:4 dla zespołu z Dortmundu. Trener Klopp zrealizował swój plan i pewnie z niecierpliwością czeka na losowanie kolejne rundy rozgrywek.

Przebieg meczu

Początek spotkania był dość obiecujący. W 13 minucie dobrą okazję do strzelenia gola miał Robert Lewandowski, ale bramkarz stanął na wysokości zadania. Minęły 3 minuty i Roman Weidenfeller musiał wyciągać piłkę z siatki – Hulk pięknie uderzył lewą nogą z dystansu. Wydawało się, że Rosjanie mają jeszcze szansę na awans, jeśli wykażą się determinacją i konsekwencją w działaniu. Borussia przejęła inicjatywę i dopięła swego w 38 minucie meczu – Sebastian Kehl popisał się świetnym strzałem głową. Uznanie należy się lewemu obrońcy gospodarzy, ponieważ precyzyjnie dograł piłkę w pole karne. Koniec pierwszej części spotkania stał się faktem. Wynik 1:1 widniał na tablicy świetlnej. O drugiej połowie można powiedzieć tylko tyle, że wpadła bramka dla Zenitu, której autorem był Rondon. Borussia nie chciała forsować tempa, żeby za wszelką ceną wygrać. Piłkarzom wystarczał osiągnięty rezultat i starali się jak najwięcej oszczędzać sił na następne ważne potyczki. Natomiast Rosjanie chyba nie wierzyli, że są w stanie sprawić niespodziankę w Dortmundzie. Pomimo, że udało im się strzelić gola, nie było widać wiary w awans do kolejnej fazy rozgrywek. Wszystko wydarzyło się zgodnie z planem. Borussia może cieszyć się z wyeliminowania kolejnego rywala w drodze do finału Ligi Mistrzów.

Uwagi dotyczące spotkania oraz przyszłość

Nie wiem jak wy, ale ja nie mogłem oglądać tego żałosnego widowiska. Gospodarze notowali bardzo dużo strat, nie potrafili stworzyć składnej akcji i po prostu nie przypominali zespołu z poprzedniego sezonu. Czułem się jakbym oglądał naszą ekstraklasę albo mecz sparingowy. Nawet przez chwilę nie odczułem emocji, a ilość błędów powodowały myśli:”Nie oglądaj tego lipnego meczu, dobra idę do swojego pokoju obejrzeć film, czy może uda się przewinąć mecz do 90 minuty 🙂 itp.” Oczywiście nie przyszło mi do głowy, że Zenit może sprawić niespodziankę, ale miałem nadzieję, że chociaż powalczą o chwilę niepewności w szeregach gospodarzy. Najśmieszniejsze i najciekawsze wydawały mi się udawane upadki piłkarzy Borussii – Papastathopoulos położył się jak rażony piorunem, w nadziei, że sędzia odgwiżdże faul tuż przed polem karnym. Gdy zrozumiał, że jego zamiary nie wypaliły – wstał i pomknął na swoją połowę, jakby nic się nie stało. Trener Klopp ma olbrzymi orzech do zgryzienia. Brak Reusa jest aż za bardzo widoczny, a ilość strat nie przystoi drużynie o takich ambicjach. Musi poprawić tempo rozgrywania akcji, zwiększyć pewność siebie piłkarzy oraz pomóc odblokować się Robertowi Lewandowskiemu, który wyraźnie nie był tym piłkarzem co chociażby miesiąc temu. Cała drużyna nie funkcjonuje jak monolit i machina do wygrywania. Borussia złapała po prostu zadyszkę. Na szczęście jest trochę czasu do pierwszego meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów i znając fachową rękę trenera Kloppa, możemy spodziewać się lepszego oblicza zespołu w kolejnych wyzwaniach i przede wszystkim w kolejnej rundzie elitarnych rozgrywek. Możecie zapytać: A co z Zenitem? Rosjanom została już tylko rywalizacja w lidze, gdzie bronią mistrzowskiego tytułu. Nowym trenerem prawdopodobnie będzie Andre Villas-Boas. Portugalski coach nie może zaliczyć ostatnich lat do udanych. Być może odbuduje się w Petersburgu i w przyszłym sezonie będziemy zachwycać się piękną grą piłkarzy Zenitu. Pewne jest jedno – Gazprom znowu wyłoży sporo kasy w letniej przerwie i możemy spodziewać się spektakularnych transferów, co ułatwi trenerowi pracę w Rosji.

Mecz Borussia - Zenit statystyki

Źródło: uefa

Mecz Borussia - Zenit, statystyki borussii

Źródło: uefa

Mecz Borussia - Zenit, statystyki borussii

Źródło: uefa