Stres w piłce nożnej. Równowaga emocjonalna cz. 2

Stres w piłce nożnej równowaga emocjonalna

Stres przed i po rywalizacji

Tydzień temu wyjaśniłem co to jest stres, jak wpływa na nasz organizm i poruszyłem temat ogólnego systemu adaptacji. Dzisiaj zajmę się umiarkowanym pobudzeniem emocjonalnym. Brzmi trochę naukowo, ale to nic innego jak zachowanie równowagi podczas działania stresu. Wiadomo, że zbyt wysoki poziom stresu paraliżuje, ale jego brak może pogorszyć osiągane wyniki. Dlatego musimy wywołać twórczą tremę u swoich zawodników lub nas samych, żeby zmaksymalizować nasze możliwości, czy możliwości naszego zespołu.

Opanowanie kluczem dla trenera

Niestety nigdy nie uczestniczyłem w konferencji prasowej, ale z pewnością jeszcze będę zmuszony do wypowiedzenia kilku słów na forum. Doskonale wiemy, kiedy trener i zawodnicy muszą korzystać z zaproszenia dziennikarzy. Czyli przed meczem i tuż po zakończeniu. Szczególnie w drugim przypadku jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwa, ponieważ rywalizacja sportowa może negatywnie wpłynąć na naszą postawę podczas konferencji prasowej. Załóżmy, że jesteśmy trenerami Realu Madryt. Wielki klub, wielkie oczekiwania wobec nas. Rozgrywamy mecz z Barceloną i pomimo przewagi naszej drużyny, przegrywamy. W dodatku na wynik duży wpływ miały błędy sędziego. Możemy wyobrazić sobie, jakie negatywne emocje w nas drzemią tuż po końcowym gwizdku. Ważne jest, żeby nie udzieliły się one piłkarzom w szatni. Każde słowo i zachowanie może ujemnie wpłynąć na atmosferę, czego konsekwencją mogą być konflikty oraz gorsze wyniki sportowe. Dlatego trener musi pokazywać stoicki spokój i opanowanie, grać jak aktor. W tej chwili nie ma miejsca na wzajemne pretensje oraz oskarżenia. Musi podbudować morale drużyny. Kiedyś czytałem książkę o Jose Mourinho i pamiętam bardzo ciekawą reakcję Portugalczyka właśnie po porażce z lokalnym rywalem, kiedy był managerem Interu Mediolan. Po meczu oczywiście wszystkim podziękował za grę i emanował opanowaniem, ale przed zejściem do szatni nie podał ręki trenerowi przeciwnej drużyny. Cała fala krytyki zeszła na Mou, wszyscy dziennikarze nie zajmowali się porażką Interu, lecz faktem braku kultury coacha. Do czego zmierzam, Jose Mourinho zmniejszył stres i odpowiedzialność za przegraną ze swoich piłkarzy, co miało ogromne znaczenie na przyszłe wyniki sportowe. Piłkarze mieli wolne głowy od presji i zajęli się grą. Czasami warto zrobić coś niekonwencjonalnego dla dobra zespołu, nawet jeśli nas osobiście stawia w złym świetle. Wróćmy do konferencji. Może wpłynąć na nas negatywnie albo możemy wykorzystać ją do zrealizowania własnych celów. Jose Mourinho świetnie potrafi to robić. Niejednokrotnie prowokował rywali, żeby zwiększyć u nich odpowiedzialność i poziom złego stresu. Ważna jest również sprawa przygotowania. Dziennikarze, szczególnie po porażce Twojej drużyny, będą chcieli wyprowadzić Ciebie z równowagi fikcyjnymi wiadomościami. Musimy wcześniej przewidywać i przygotować się na niespodzianki. Tak jak wcześniej wspominałem, istotne jest opanowanie, które zależy właśnie od naszego przygotowania i od doświadczenia, to one pozwoli nam odpowiedzieć na każde pytanie dziennikarzy bez większych problemów.

Twórcza trema

Opisałem z czym musimy zmierzyć się po rozegranym spotkaniu. Teraz pora na sytuację przed meczem, a dokładnie o stres. Chodzi mi tutaj właśnie o odpowiednią ilość tremy, która działa na człowieka twórczo. Pewnie każdy z Was spotkał się z presją. Niektórych z Was mobilizowała, innych paraliżowała. W przypadku kiedy jesteśmy trenerami, czy piłkarzami, musimy nauczyć się wywoływać odpowiedni stan w organizmie, żeby powodował najlepszy poziom pobudzenia. Każdy Was musi sam znaleźć złoty środek. Pamiętam jak miałem grać sparing z Wartą Poznań. Pomyślałem sobie przed meczem, że czeka mnie spore wyzwanie. Przyjechałem na zbiórkę i okazało się, że rywalizacja została przesunięta o 30 minut wcześniej. Niestety nikt nie poinformował mnie o tym fakcie i musiałem w pośpiechu przebierać się, żeby zdążyć na rozgrzewkę z moją drużyną. Nie miałem czasu myśleć nad przeciwnikiem, byłem znakomicie pobudzony do działania, ale stres nie plątał mi nóg. Zagrałem jeden z najlepszych meczów do tej pory w mojej przygodzie piłkarskiej. Znalazłem się w równowadze emocjonalnej, która napędzała mnie do działania. Natomiast jeśli chodzi o trenera, to musi natchnąć drużynę do walki z rywalem. Odpowiednie słowa i zachowanie mogą sprawić, że drużyna zwycięży z wyżej notowanym przeciwnikiem. Również w tym przypadku musicie sami znaleźć najlepsze rozwiązanie, ponieważ każda sytuacja jest inna.

Źródło: „Psychologia piłki nożnej” Dettmar Cramer & Birgit Jackschath