Transfery w Lechu Poznań i Legii Warszawa.

Transfery Lech Poznań i Legia Warszawa

Lepszy deal Legii

Lech Poznań i Legia Warszawa to obecnie najlepsze kluby piłkarskie w Polsce. Sportowo dzieli ich niewiele, ale pod względem transferów dzieli ich przepaść, a przynajmniej jeden poziom. Prawdopodobnie bierze się to z kwestii finansowych, bo już od kilku lat Legia wyprzedza Lecha wielkością budżetu (obecnie około dwukrotnie).

Z Lecha do Legii

Od kilku sezonów obserwujemy ciekawą tendencję. Otóż Legia Warszawa coraz częściej sięga po piłkarzy Lecha Poznań. Kiedyś taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia, ale obecnie warszawski klub bije finansowo rywali na głowę. Zaczęło się od Bartosza Bereszyńskiego, później przeniósł się młody bramkarz Aleksander Wandzel, następnie wzmocnił wojskowych Krystian Bielik i w przerwie zimowej Kasper Hamalainen.

Najciekawsza była sytuacja z Bielikiem. Legia Warszawa kupiła młodego piłkarza z Lecha za 50 tysięcy złotych. Krystian Bielik rozegrał w barwach wojskowych zaledwie 5 meczów i został sprzedany do Arsenalu Londyn za 1,75 mln funtów. Lech Poznań za ten transfer otrzymał jedynie ekwiwalent za wyszkolenie, czyli 17,5 tys. Euro. Trzeba przyznać, że Legia zrobiła chyba najlepszy interes w historii, a Kolejorz może pluć sobie w brodę.

Trzech młodych graczy Lecha zmienili klub na Legię, ale prawdziwą niespodzianką był transfer Kaspera Hamalainena. Najlepszy piłkarz Poznańskiej drużyny skusił się na ofertę Bogusława Leśnodorskiego. Podobno głównym problemem dotyczącym przedłużenia kontraktu przez fina była długość kontraktu. Kasper chciał zagwarantować sobie dobre zarobki przez kilka lat, natomiast Lech oferował krótszą umowę (prawdopodobnie z powodu wieku piłkarza). Legia Warszawa wykorzystała sytuację. Władze Kolejorza patrzą na każdą wydaną złotówkę i niestety coraz częściej tracą najlepszych piłkarzy.

Transfery Legii 15/16

Jaka jest główna różnica pomiędzy transferami Lecha Poznań i Legii Warszawa? Wojskowi kupują sprawdzonych piłkarzy, natomiast Kolejorz sprowadza niedrogie wynalazki. W obecnym sezonie oba kluby sięgnęły głębiej do kieszeni. Lech wydał na wszystkich nowych graczy około 1,7 mln Euro, natomiast Legia wydała 2,47 mln Euro. Spora różnica dzieli oba kluby w przychodach. Poznaniacy otrzymali zaledwie 200 tys. Euro za wszystkich sprzedanych piłkarzy, a Legia wyszła na plus (2,82 mln Euro).

Legia Warszawa piłkarze przychodzący 2015-16 transfery

Sprawdzeni piłkarze oznacza graczy, których wszyscy dobrze znają i zapewnią odpowiednią jakość. W letnim okresie transferowym Wojskowi kupili Michała Pazdana, który miał świetną rundę wiosenną w Jagiellonii oraz ocierał się o reprezentację Polski. Sprowadzili do Warszawy za darmo Nemanję Nikolicsa, który w sezonie 2014/15 strzelił dla Videotonu 24 gole i zanotował 8 asyst. Trochę zagadką był Prijović, ale broniły go niezłe statystyki (16 goli i 5 asyst/31 meczów) oraz warunki fizyczne (191 cm). Nie możemy również zapomnieć o Stojanie Vranjesie, który należał do najlepszych piłkarzy Lechii Gdańsk. Jedynym dziwnym transferem okazał się Ivan Trickovski – prawdopodobnie zakontraktowali go z powodu kontuzji Michała Żyry i nie mieli czasu, żeby znaleźć lepszego kandydata.

W zimie Legia Warszawa zaskoczyła wszystkich. Kupili gwiazdę Ekstraklasy i najlepszego piłkarza Lecha Poznań Kaspera Hamalainena. Tego nikt się nie spodziewał, a chyba najmniej władze Kolejorza. Poza tym sprowadzili Ariela Borysiuka, który posiada uznaną markę w polskiej lidze (grał wcześniej w Niemczech). Kolejnym hitem okazał się Adam Hlousek. Czech rozegrał w Bundeslidze 68 meczów z czego 7 w obecnym sezonie (głównie z ławki rezerwowych). Hlousek chce grać regularnie w klubie, żeby zwiększyć swoje szanse na wyjazd na Euro 2016. Najciekawszym wzmocnieniem jest z pewnością Artur Jędrzejczyk. Reprezentant Polski zapewni odpowiednią jakość w linii obrony. Artur, tak jak Czech chce zapewnić sobie miejsce w kadrze na Mistrzostwa Europy we Francji.

Transfery Lecha 15/16

W lecie Lech Poznań zakontraktował Dariusz Dudkę, który już najlepsze lata ma za sobą. Jednakże z pewnością przyda się piłkarz z jego doświadczeniem. Dobrym transferem mogę nazwać pozyskanie Marcina Robaka z Pogoni Szczecin. O rok starszy od Dudki, gwarantuje kilkanaście goli w sezonie Ekstraklasy. Pech chciał, że Robak przez prawie całą jesień leczył kontuzję. Za wartościowe wzmocnienie można uznać Macieja Gajosa. Były piłkarz Jagiellonii Białystok błyszczał przez całą wiosnę na boiskach Ekstraklasy. Trochę zagadką był transfer Abdula Aziza Tetteha z Ligi Greckiej. Po rundzie jesiennej można uznać, że warto było go kupić.

Lech Poznań piłkarze przychodzący 2015-16 transfery

Wreszcie nadszedł czas na „maszynę do strzelania goli”. Denis Thomalla miał rozwiązać problem Lecha w ataku. Nie wiem czym kierowali się władze Lecha w chwili zakupu tego gracza. Niemiec strzelił w ubiegłym sezonie 10 goli/29 meczach na boiskach austriackiej Bundesligi. Liga niezbyt wymagająca, a mimo to pokonał bramkarza rywali zaledwie 10 razy. Porównując statystyki Thomalli do Nikolicsa to Niemiec wygląda blado. W sezonie 2013/14 strzelił tylko 2 gole w 18 meczach w 3 Lidze Niemieckiej. Statystyki pokazują, że Niemiec nie podbije Ekstraklasy i tak się właśnie stało. Raczej trudno spodziewać się od piłkarza, że będzie strzelał gole na zawołanie, skoro nigdy w karierze nie zdobył więcej niż 10 bramek w sezonie. Ktoś w pionie transferowym Kolejorza nie przemyślał tego ruchu.

W zimowym okresie transferowym Lech Poznań pozyskał 3 piłkarzy. Największe nadzieje władze Lecha pokładają w Nickim Bille Nielsenie. Co ciekawe Duńczyk w 10 lat zwiedził aż 12 klubów. Patrząc na jego statystyki to muszę przyznać, że nie są oszałamiające – 19 meczów i 5 goli w Lidze Norweskiej. W sezonie 2014/15 w barwach Evian zdobył ledwie jednego gola. Czyli wniosek nasuwa się ten sam, co w przypadku Thomalli. Nielsen również nie rozwiąże problemu w ataku Lecha Poznań, więc po co ściągać takich piłkarzy? Odpowiedź uzyskacie od władz Kolejorza.

Przyszedł czas na Volkova oraz Hiszpana zwanego Sisi. W ubiegłym sezonie Sisi rozegrał 38 meczów w Segunda Division, ale zanotował tylko 1 asystę. Trudno powiedzieć czy Hiszpan podbije Ekstraklasę, ponieważ nie widziałem go w akcji. Natomiast Volkov bronił barw KV Mechelen (Liga Belgijska) i wystąpił w 13 meczach rundy jesiennej. Czas pokaże czy nowe nabytki sprawdzą się w zespole Lecha.

Kolejorz po raz kolejny sprowadził wynalazki, zamiast postawić na sprawdzonych graczy. W rundzie wiosennej przekonamy się kto zrobił lepszego deala. W mojej ocenie to Legia dokonała bardziej wartościowych transferów i będzie to procentowało w walce o Mistrzostwo Polski. Lech wydał dość sporo pieniędzy na nowych piłkarzy, ale nie jestem przekonany co do ich przydatności. Myślę, że w Ekstraklasie można znaleźć lepszych graczy i wcale nie droższych.

źródło: transfermarkt