Zizou za Beniteza w roli trenera.

Zinedine Zidane trenerem w Realu Madryt Kolejne niepowodzenie Realu Madryt ostatecznie poskutkowało zwolnieniem Rafy Beniteza z posady trenera Realu Madryt – jego miejsce przejął Zinedine Zidane, ale czy klubowa legenda sprosta niezwykle trudnemu zadaniu?

Prowadzący do niedawna Królewskich Benitez już od pewnego czasu stąpał po cienkim lodzie, stopniowo tracąc zaufanie władz klubu po bolesnych porażkach, nieporozumieniach z piłkarzami i przez fatalną atmosferę na trybunach.

Benitez obejmując fotel trenera Realu już od samego początku musiał się mierzyć z krytyką, wynikającą z jego niezbyt spektakularnej kadencji w Napoli, a w kolejnych miesiącach jego notowania stopniowo tylko spadały.

Ostatecznie relacjonowany przez Przegląd Sportowy remis Realu Madryt z Valencią w pierwszym meczu po przerwie świąteczno-noworocznej przypieczętował los trenera, a jego następcą został mianowany Zinedine Zidane, były wieloletni piłkarz Realu.

Po latach błyskotliwej kariery w reprezentacji Francji oraz klubach Juventusu Turyn i Realu Madryt, Zidane przeszedł na sportową emeryturę, nie odchodząc jednak od świata piłki nożnej, a podejmując się różnych zadań we władzach Realu i poza klubem.

Zidane nieoficjalnie prowadził w sezonie 2014/15 rezerwy Realu Madryt, chociaż efekty jego pracy nie były spektakularne.

To właśnie ten epizod jego pozaboiskowej kariery wzbudził pewne pytania po ogłoszeniu go trenerem pierwszej drużyny Królewskich, jednak oba stanowiska różnią się między sobą na tyle, że włodarze klubu postanowili zaufać Zizou.

Nowy trener zyskał zaufanie prezesa Florentino Pereza także ze względu na swoją osobowość i niesłabnącą popularność wśród kibiców Realu. Benitez już dawno popadł w niełaskę trybun, w dodatku wzmagając presję na sobie i zespole stałym szukaniem wrogów w mediach.

Tymczasem Zidane uchodzi za kogoś, kto będzie w stanie zjednać sobie piłkarzy, a do tego zdecydowanie poprawi atmosferę na trybunach.

Samo odejście Beniteza na pewno ucieszyło kilku zawodników, z którymi były trener miał ‚na pieńku’. Na czele jest Cristiano Ronaldo, który zresztą otwarcie wyrażał swoją sympatię wobec poprzednika Beniteza, Carlo Ancelottiego.

Czołowemu napastnikowi Realu nie po drodze było także jeśli chodzi o taktykę preferowaną przez byłego trenera, który znacznie ograniczał jego rolę w ataku, zamiast pozwalać mu na bardziej kreatywną grę, co przynosiło znakomite efekty za kadencji Ancelottiego.

Problemy z trenerem mieli także James Rodriguez i Isco. Obaj świetnie spisywali się pod rządami Ancelottiego, ale za Beniteza ich rola została mimo wszystko drastycznie ograniczona, co poskutkowało spięciami.

Wrogiego nastawienia nie przejawiał za to Gareth Bale, a odejście Beniteza może być dla Walijczyka powodem do niezadowolenia.

Zidane będzie musiał z całą pewnością przekonać Bale’a, że w prowadzonym przez niego zespole będzie miał do odegrania konkretną rolę, a serwis bet365 już podał informację o wsparciu, jakiego Zidane udzielił Bale’owi.

Prowadzenie drużyny złożonej z gwiazd to wyjątkowo trudne zadanie. Szatnia przypomina w tej sytuacji pole minowe, po którym kiepsko poruszał się na pewno poprzednik Zizou.

Robienie z siebie ofiary w oczach mediów i szukanie wrogów to także taktyka skazana na niepowodzenie – unikali tego obaj poprzednicy Beniteza, Ancelotti i Jose Mourinho. Ten ostatni jest oczywiście bardzo dobrze znany z różnych ‚gierek’ psychologicznych, wręcz korzystając z zainteresowanie dziennikarzy.

Dla Zidane’a na pewno będzie to czas nauki, a wyniki mogą nie przyjść tak szybko, jak spodziewają się władze klubu i wymagający kibice.

To właśnie tutaj pomóc może osobowość nowego trenera, który swoją walecznością i pracą na rzecz drużyny zjednywał sobie przez lata rzesze fanów na całym świecie. Tym razem musi dokonać podobnego wyczynu w roli trenera, co zapewni mu dodatkowy kredyt zaufania.

Ostatecznie, trenera tłumaczą jedynie wyniki, a to właśnie ich potrzeba będzie liczącemu na trofea Realowi. Bolesna porażka w El Clasico z Barceloną i kompromitacja w Pucharze Króla to ciągle świeże rany, które mogą jednak zaleczyć się szybciej, o ile tylko wyniki i atmosfera w zespole ulegną poprawie.