Czy możliwe jest zarabianie na bukmacherce?

Czy możliwe jest zarabianie na bukmacherce

Obstawianie zakładów sportowych u bukmacherów to gra o pieniądze. Jeszcze kilka lat temu mogły to być nawet spore kwoty, za które dobry i cierpliwy typer mógł sobie sprawić coś atrakcyjnego, a w niektórych przypadkach nawet się utrzymać. Po aferze hazardowej, gdy rząd zakazał korzystania z usług bukmacherów zagranicznych i skazał polskich graczy na ofertę „legalnych”, u których 12 procent stawki każdego zakładu to podatek, możliwości zarabiania skurczyły się drastycznie.

Może to i dobrze, bo wszyscy powinni rozumieć, że pieniądze biorą się z pracy, a nie ze zgadywania, jakim wynikiem skończy się mecz. Pieniądze pozostają oczywiście w grze, ale dopóki ta gra jest legalna, toczy się raczej o to, by nie stracić, niż o zarobek. Takie są obecnie realia i nic na to nie poradzimy.

Zarabianie na promocjach

Niektórzy szukają jednak uparcie możliwości zarabiania, choćby poprzez promocje bukmacherskie. Każdy totalizator kusi nimi nowych i już pozyskanych klientów, obiecując mniejsze lub większe sumy. Nietrudno się skusić, ale trzeba mieć świadomość, że stawiane przez bukmacherów warunki są niezwykle trudne do spełnienia. Czasem z pozoru nie jest aż tak trudno, ale doświadczeni gracze wiedzą, że np. mistrzostwa świata czy Liga Mistrzów to turnieje, w których roi się od niespodzianek. Wyniki są tam niezwykle trudne do przewidzenia, bo spotykają się drużyny niegrające na co dzień przeciwko sobie i zaiste niełatwo jest porównywać ich potencjały.

Typowanie jako zawód?

Kilka zawieszonych wysoko monitorów, ze dwa lub trzy na biurku, transmisje na żywo, zakłady na żywo, a przy klawiaturze on – zawodowy typer. Taka rzeczywistość marzyła się już wielu, ale jest to wizja bardzo trudna do zrealizowania w obecnych warunkach. Zawód: typer? Nie, już prędzej można sobie wyobrazić, że ktoś dorabia sobie co nieco np. dzięki nagrodom zdobywanym w rozmaitych ligach typerów.

Ile są warte płatne typy?

Są też i tacy, którzy usiłują sprzedawać „profesjonalne typy bukmacherskie”. Przed skorzystaniem z ich usług warto sobie jednak zadać kilka pytań, na czele z tym, dlaczego ktoś obdarzony jasnowidzeniem po prostu sam nie obstawia zakładów? Przecież zarobiłby fortunę, jeśli jest taki dobry, nie musiałby niczego sprzedawać. I pytanie drugie: czy wygrana dzięki kupionym, cudzym typom ma „smak”? O ileż większa jest przecież satysfakcja, gdy „wejdzie” nam zakład, w którym sami wytypowaliśmy zwycięzcę.

Bukmacherka to wspaniała rozrywka, to emocje podczas oglądania sportu z kuponem w ręku lub w komputerze. Pieniądze dodają jej smaczku, ale nie one powinny być najważniejsze. Podobnie zresztą jak w sporcie.